2012|04|28

XIII Konferencja ds. Handlu i Rozwoju

Dr Marek Bańczyk występował w roli eksperta na UNCTAD XIII w Doha (Katar), w ramach Programu Kreatywnej Gospodarki ONZ.

2011|10|26

Start Konsorcjum Marki Poznań

Koncepcję projektu opracował Instytut IKER.

2011|04|05

Miasto Poznań super marką

Miasto Poznań otrzymało nagrodę dla najsilniejszej marki w Polsce, marki konsekwentnie budującej wizerunek otwartej i nowoczesnej metropolii.

PUBLIKACJE » [Metropolia] Zwięźle o regionie węzłowym

Tomasz Achrem, "Metropolia"
Rozwój poprzez oddziaływanie regionalne był najrozsądniejszą opcją przez ostatnie kilkaset lat, podczas których świat rozpadał się na coraz hermetyczniej ryglowane kawałki zwane państwami. Dziś rządzi sieć. Tyle, że nie w Polsce.
Co ma region do metropolii? Co ma region do METROPOLII? Po jaką cholerę piszemy o regionach? Region kojarzy się przede wszystkim z pradawnymi historycznymi krainami. Z Warmią, Wielkopolską lub Śląskiem albo też z ahistorycznymi jednostkami administracyjnymi w rodzaju województw zachodnio-pomorskiego, lubuskiego czy podkarpackiego. Pradawne historyczne krainy mają pewien wymiar tożsamości lokalnej. Ktoś na przykład może czuć się Ślązakiem i dlatego jeść na obiad rolady ze śląskimi kluskami i modrą kapustą. Krainy te mają też pewien zasób rozpoznawalnych przez obcych cech, co ważne jest w kontekście miejsca spędzenia urlopu, kiedy wybiera się spośród regionów (Tyrol, Prowansja, Kornwalia, Kaszuby), a nie miast. Dzisiejsze jednostki administracyjne potrafią zawłaszczyć sobie identyfikację jakiegoś historycznego regionu bądź też ją zupełnie zignorować. Większa część Śląska znajduje się po polskiej stronie w obrębie województw: śląskiego, opolskiego, dolnośląskiego i lubuskiego, zaś w granicach Czech w ramach kraju morawsko-śląskiego i kraju ołomunieckiego. Cieszy się więc kawałkiem Śląska sześć regionów administracyjnych, ale właściwie tylko województwo śląskie próbuje wykorzystywać śląską tożsamość regionalną. Ahistoryczne granice współczesnych regionów obowiązują także w świecie statystyki, i to zarówno tej krajowej, jak i europejskiej. Ekonomiści zmuszeni są do jakościowo wątpliwych analiz, porównań i wyciągania wniosków o rozwoju regionalnym regionów nieekonomicznych. Są to bowiem w większości twory wynikające li tylko z widzimisię polityków lokalnego i centralnego szczebla.
LICZY SIĘ TYLKO WĘZEŁ
Wartościowe analizy ekonomiczne dotyczyć powinny zaś regionów węzłowych, a nie regionów powierzchniowych (formalnych). Teraz właśnie znajdujemy odpowiedź na pytania postawione na wstępie artykułu. Piszemy w METROPOLII o regionach, bo prawdziwe regiony wyznaczane są przez miasta. W pracach P.J. Taylora z sieci badawczej The Globalization and World Cities (GaWC) oraz założeniach do Nuklearnej Teorii Metropolii[1] wyodrębnia się trzy poziomy oddziaływania osady miejskiej: sieciowy (city-ness), regionalny (town-ness) i wewnętrzny (municipality-ness). Głównymi czynnikami oddziaływania regionalnego są: obszar obsługiwany przez miasto oraz relacja między obszarem a miastem. Osadę na takim poziomie oddziaływania nazywamy ośrodkiem regionalnym (town). Region jest zorganizowany hierarchicznie, zaś miasta-ośrodki regionalne tworzą dodatkowo hierarchię krajową. Pozycja w hierarchii ośrodków regionalnych zależy od zasięgu i siły oddziaływania. Region węzłowy (nodalny) obejmuje obszar wokół miasta i jest z nim związany układem stałych wzajemnych powiązań i ciążeń, czyli obustronnej wymiany idei, ludzi, kapitałów, dóbr i usług. Istotą regionów węzłowych jest zatem istnienie powiązań pomiędzy obszarem koncentracji, a zasilającymi go i korzystającymi z dostępnych w nim dóbr i usług obszarami peryferyjnymi. Granice takiego regionu wyznaczają zasięgi tych powiązań i ciążeń. Wiodącą rolę w tej koncepcji odgrywa centralna część regionu węzłowego – ośrodek regionalny, który charakteryzuje się relatywnie wysokim poziomem rozwoju i zagospodarowania oraz istnieniem sił skupiających zasoby ekonomiczne. Obszar centralny ma znaczenie głównie w łączeniu czynników wzrostu i absorbuje nie tylko własny potencjał, ale ściąga też najbardziej wartościowe elementy potencjału ekonomicznego z peryferii.
REGION JAK PAŃSTWO
Oddziaływanie regionalne nosi znamiona modelu grawitacyjnego, mechanizmu hierarchicznego, terytorialnego i dominacyjnego. Jest więc podobne w swej istocie do koncepcji państwa. W oddziaływaniu regionalnym istnieje charakterystyczny wzór wektorów przepływów: z wszystkich punktów regionu do ośrodka regionalnego skierowane są wektory przepływu siły roboczej i kandydatów na studia, idei pierwotnych oraz kapitału. Są to wektory jednozwrotne. W przeciwną stronę (z ośrodka do regionu) przepływają specjaliści oraz finanse. Przejawy oddziaływania miasta na region można znaleźć między innymi w zjawiskach, takich jak:
  • ruch kolejowy, transport kołowy: autobusowy i samochodowy
  • produkcja, konsumpcja i transakcje wymiany dóbr materialnych
  • ruchy na rynku pracy w zawodach technicznych oraz ruchy rynku niskokwalifikowanej siły roboczej
  • lokalizacja fabryk i centrów produkcyjnych
  • produkcja, konsumpcja i transakcje wymiany prostych usług dla biznesu, takich jak: hurt, transport towarowy, usługi naprawcze
  • wydarzenia kulturalne skali krajowej
  • olimpiady i konkursy naukowe, edukacyjne, artystyczne, zawodowe
  • wydarzenia polityczne skali krajowej
  • imprezy sportowe rangi krajowej (szczególnie – mecze pierwszej ligi piłki nożnej)
  • kongresy i konferencje profesjonalne skali krajowej
  • działalność kin, hal koncertowych
  • lokalizacja i działalność krajowych instytucji publicznych
  • lokalizacja centrów usługowych typu Business Process Outsourcing (BPO): centra księgowe, call center, itp.,
  • opartych na przewadze kosztowo-cenowej
  • lokalizacja biur sprzedaży koncernów międzynarodowych i firm krajowych
  • zasięg dominacji szkół wyższych
  • operacje finansowe
  • ruch turystyczny
  • regionalna dyfuzja innowacji (poprzez specjalistów i transfer wiedzy)
  • lokalizacja i działalność organów administracji centralnej i samorządowej, włącznie z wszelkimi delegaturami i agencjami rządowymi.

  • Powyższa wyliczanka jednoznacznie wskazuje, że oddziaływanie regionalne charakteryzuje się niskim lub umiarkowanym udziałem wartości intelektualnej, przewagą scenariusza interakcji typu sumy gier z zerowym rezultatem, przewagą mechanizmu konkurencji i hierarchii w charakterze dominującego modus operandi oraz jednostronnym połączeniem interakcyjnym typu: od regionu do centrum. Oczywiście badanie regionów węzłowych wymaga zastosowania wielu zastrzeżeń wynikających z ogromnej trudności analizy istniejących rzeczywiście w przestrzeni ekonomicznej powiązań (znaczny zasięg powiązań, nakładanie się na podobne układy węzłowe generowane przez inne ośrodki, charakter sporadycznych bądź okresowych powiązań, subiektywność w doborze powiązań poddawanych badaniom). Do wyznaczenia takich regionów, a tym bardziej ich hierarchii, nie wystarczą już tylko dane GUS.
    PORZUCIĆ REGION, ZARZUCIĆ SIEĆ
    Oddziaływanie regionalne nie może być oczywiście zbagatelizowane. Siła regionalna pomaga potencjalnej metropolii zgromadzić kluczowe zasoby i doprowadzić je do poziomu krytycznego. Skoro jednak możemy wskazać metropolie o sile oddziaływania regionalnego zbliżonej do zera (Singapur, Dubaj), trzeba uznać, że siła regionalna nie jest niezbędnym warunkiem metropolizacji. Co więcej, nie wydaje się, aby poziom oddziaływania regionalnego był jedynie mało istotnym „środkowym” elementem metropolii. Jest prawdopodobne, że oddziaływanie regionalne to pozostałość dawnego, alternatywnego i do pewnego stopnia – konkurencyjnego wobec sieciowości sposobu organizacji rozwoju społecznego. Ostatecznie każdy typ przepływów terytorialnych musi wykorzystywać pewien zasób energii, personelu, infrastruktury, kapitału. Może to oznaczać, że metropolia w określonych okolicznościach nie może jednocześnie zwiększać siły regionalnej i usieciowienia. Innymi słowy, jeżeli pojawia się kwestia wyboru drogi rozwoju miasta, można łatwo uzasadnić poświęcenie poziomu regionalnego dla poziomu sieciowego. Dane wykazują jednoznacznie, że globalne metropolie sieciowe rozwijają się lepiej i zapewniają wyższy poziom życia niż ośrodki regionalne. Rozwój poprzez hierarchiczne oddziaływanie regionalne mógł być najrozsądniejszą opcją na przestrzeni ostatnich kilkuset lat, podczas których świat rozpadał się na coraz hermetyczniej ryglowane kawałki zwane państwami, a usieciowienie było pojęciem nieznanym. Polska myśl ekonomiczna oraz polityka gospodarcza naszego państwa wydaje się nadal mężnie tkwić w światowej ariergardzie. Lektura dokumentu pt. Narodowa Strategia Rozwoju Regionalnego 2007-2013[2] nie pozostawia złudzeń. Nasze tuzy od gospodarki ciągle myślą „terytorium”, a nie „siecią”. Myślenie ograniczają granice wewnętrzne (województw) i zewnętrzne (kraju). Mamy równoważyć rozwój regionalny, wyrównywać szanse i rozwijać tereny wiejskie (jeden z sześciu priorytetów NSRR!). Jak twierdzi P.J. Taylor, Polska ciągle potrzebuje nowoczesnej wizji siebie, jako kraju żywych, dynamicznych, kreatywnych miast. Prostą miarą sukcesu Polski w 2013 roku będzie odpowiedź na pytanie, jak bardzo kosmopolityczne (usieciowione) będą polskie miasta?
    --------------------------------------------------------------------------------
    1 GaWC Research Bulletin 241 (A) : 'Rozwijając materialistyczne tezy teorii sieciowej Taylora: Założenia i postulaty do Nuklearnej Teorii Metropolii' (M. Bańczyk, T. Achrem, J. Mróz , D. Śmiejkowski) http://www.lboro.ac.uk/gawc/rb/rb241.html
    2 Projekt Narodowej Strategii Rozwoju Regionalnego na lata 2007-2013 został zaakceptowany przez Radę Ministrów w dniu 6 września 2005 r.

    © Design by Besquare | powered by Design`94.pl